Termin Feature Phone nie jest zbyt znany w Polsce, jednak przyjął się na dobre na rynku amerykańskim. Jest on często wykorzystywany w zestawieniach sprzedaży i analizach rynku wykonywanych przez amerykańskie agencje. Nie znalazłem w sieci dobrego polskiego odpowiednika, dlatego też nie będę tłumaczyć terminu Feature Phone na moim blogu.
Jak w każdej dziedzinie, ile książek, ile artykułów i mądrych głów – tyle podziałów. W wolnym tłumaczeniu Feature Phone opisuje telefon funkcjonalny, specjalistyczny. (z ang. feature: to cecha, właściwość, osobliwość).
Feature Phone’a nie należy mylić z bardzo podstawowymi telefonami służącymi tylko i wyłącznie do dzwonienia (często jednak są one umieszczane w jednej kategorii). Nawiasem mówiąc, w przypadku takich telefonów również nie spotkałem profesjonalnego, polskiego określenia, które pasowałoby do takich telefonów. Ja będę używać określenia: Telefon podstawowy.
Jeśli spojrzelibyśmy na możliwości Feature Phone’ów, to umieścilibyśmy je gdzieś pomiędzy telefonami podstawowymi, a smartfonami. Granice podziału, jak w każdej dziedzinie, są płynne.
Jak w takim razie je odróżnić ?
Zobaczmy typowego przedstawiciela Telefonów Podstawowych:

Oczywiście powyższy telefon jest przypadkiem ekstremalnym i ciężko kwalifikowalnym ;)
Sporo działo się w ostatnim kwartale w moim życiu zawodowym i prywatnym, przez co zaniedbałem nieco mój blog technologiczny. Na moim blogu zawiało nudą.
Powoli zaczyna się wszystko stabilizować, dlatego też wznawiam pisanie ;)
Na publikację czekają już przygotowane artykuły na temat smartfonów i rynku telefonów na świecie i w Polsce. Ostatnio znalazłem też mój niedokończony wpis z moimi przemyśleniami na temat premiery Windows Phone. Już wkrótce go opublikuję.
W międzyczasie zapraszam na mojego bloga podróżniczego. Pojawiło się na nim kilka ciekawych wspomnień z ostatniego urlopu w Karkonoszach:
Wspomnienia z Zamku Chojnik,
Wizyta w wieży mieszkalnej w Siedlęcinie z unikatowymi freskami z czasów średniowiecza
Polecam też humorystyczny wpis o Dolnym Śląsku w Krzywym Zwierciadle.
Tak jak dotychczas, nie zamierzam przedrukowywać informacji z innych serwisów. Miejsc ślepo kopiujących informacje w sieci jest jednak już tyle, że nie będę ich dublować. Wpisów nie będzie zbyt wiele, za to każdy z nich będzie opatrzony moim krótkim komentarzem :)
Mam nadzieję, że jeszcze pamiętacie o moim blogach :) Już niedługo sporo ciekawych informacji z rynku.
Pozdrawiam i zapraszam do czytania.
W dzisiejszym odcinku cyklu o płatnościach mobilnych przyjrzę się bliżej sklepowi Nokia OviStore. O ile sklep ten nie doczekał się jeszcze opisu na łamach mojego bloga, tak ze względu na goniący mnie czas i chęć jak najszybszego zakończenia wspomnianego cyklu pokażę dzisiaj jak szybko i łatwo można kupować aplikacje w OviStore.
Podobnie jak w poprzednich częściach cyklu (jak płacić w Android Market, AppStore), do uregulowania płatności wykorzystam Kartę Internetową BZ WBK, dzięki której nie musimy obawiać się utraty pieniędzy z naszego domowego konta.

Dla wszystkich tych, którzy nie wiedzą jak Karta Internetowa może pomóc w zakupach w Internecie polecam wpisy w których przedstawiłem zalety posiadania Karty Internetowej i pokazałem jak szybko można założyć taką Kartę.
Żeby nie było łatwo, podjąłem się karkołomnego zadania reaktywacji mojej starej, niezastąpionej Nokii N95. Jako że dotarłem do informacji, że sklep Ovi Store wspiera ten telefon, chciałem sprawdzić czy da się i jak korzysta się ze sklepu na telefonie bez dotykowego ekranu i z dość topornym interfejsem Symbiana S60.
Moje próby zmuszenia do działania N95 z OVI okazały się na tyle karkołomne i absurdalne, że doczekały się osobnego wpisu pt. Moja przygoda z instalacją OviStore na Nokia N95 . Polecam dla osób pamiętających stare czasy gier na j2me :)
Ale przejdźmy do kupowania aplikacji w Ovi Store…
Przygotowując się do kolejnego wpisu z serii mobilnych płatności w sklepach z aplikacjami podjąłem się (jak się okazało) karkołomnego zadania reaktywacji mojej starej, niezastąpionej Nokii N95.
Jako że dotarłem do informacji, że sklep Ovi wspiera ten telefon, chciałem sprawdzić czy da się i jak przyjemne jest korzystanie ze sklepu na telefonie bez dotykowego ekranu i z dość topornym interfejsem Symbiana S60. Przesiadkę z telefonu z Androidem do poczciwej Nokii przypłaciłem lekkim bólem głowy.

Jako, że telefon leżał już od dłuższego czasu w szafie, trzeba było go trochę odświeżyć – zarówno jego oprogramowanie, jak i moją pamięć dotyczącą korzystania z telefonów z Symbianem.
Przypomniały mi się stare czasy, kiedy to zainstalowanie jednej aplikacji wiązało się ze żmudnym wyszukiwaniem kompatybilnego oprogramowania.
Ale po kolei…
W dzisiejszym odcinku cyklu o mobilnych płatnościach chciałbym pokazać jak łatwo i bezpiecznie można kupować płatne gry i aplikacje w sklepie Apple AppStore z telefonu iPhone.
Do kupna aplikacji niezbędne jest dodanie do naszego konta iTunes informacji o numerze naszej karty kredytowej. Wpisanie w sieci takich danych często wywołuje obawę, że nasza karta zostanie przechwycona przez hakerów i wykradną oni pieniądze z domowego konta. Wielu z nas więc rezygnuje z kupna już na tym etapie.
Jak się okazuje istnieje na wyeliminowanie tej obawy.

Dla wszystkich tych, którzy obawiają się zakupów w AppStore, polecam założenie dodatkowej Karty Internetowej do zakupów w sieci.
Założenie takiej Karty trwa zaledwie kilka minut, a dzięki niej możemy szybko, łatwo i bezpiecznie robić zakupy w AppStore.


